Ledwo rozpoczęłyśmy naszą przygodę z blogiem a już stoimy:/ postaramy się o bardziej regularne dodawanie postów. Dzisiaj post o zakupach z ostatnich dni.
Enjoy!
Z racji tego, że lato zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim widmo odsłoniętych ud i pośladków, postanowiłyśmy rozpocząć walkę ze skórką pomarańczową. Praktycznie przez większość część zimy starałyśmy się ćwiczyć, ale charakter pracy sprawił, że pupa wygląda, jak naleśnik; okrągła, jak księżyc w pełni i płaska;/ aby się ratować, zakupiłyśmy zestaw dość popularnych kosmetyków:
2 peelingi:
a) Eveline Slim extreme 3D; peeling - masaz pod prysznic antycellulit - nie miałam okazji jeszcze go przetestować, aczkolwiek z kosmetyków tej marki, do "tych" problemów jestem raczej zadowolona. W Rossmanie kupiłam go jakieś 9 zł, warto kupić choćby dla przetestowania:)
b) Lirene dermo program; antycellulitowy peeling myjący - na razie testuję ten produkt i co zauważyłam po kilku użyciach, to wygładzoną skórę ud i pośladków. Cena ok. 9-10 zł
Do kompletu zakupiłam jeszcze krem wyszczuplająco - ujędrniający z Eveline, pamiętam, że kiedyś ten produkt gościł w mojej kosmetyczce, dlatego skusiłam się na niego kolejny raz, niestety wzięłam złą wersję, bo ta jest do skóry wrażliwej, a takiej akurat nie posiadam. Kosztował 11 zł w promocji w Rossmanie.
Trochę kolorówki:)
Podkład Revlon colorstary - w najbliższym czasie idę na wesele koleżanki, dlatego chciałam jakiś mocniejszy podkład, jeśli chodzi o matowienie i krycie, niestety ten nie powalił mnie na nogi. Nie dość, że ten podkład ma dość toporny dozownik (a właściwie nie ma go wogóle), to również nie powala jeśli chodzi o właściwości matujące (no albo ja mam jakąś "niematowalną" skórę). Kupiłam go za 39,99
Słynne perełki rozświetlające Giordani Gold z Oriflame, odkąd pamiętam zawsze chciałam mieć ten produkt. Dla mnie był on synonimem luksusu:P w związku ze zbliżającym się latem, pomyślałam, że nadszedł czas, aby dać im szansę. Niestety okazało się, że nie są to te kulki o których marzyłam. Te są mniejsze i przez co bardziej kłopotliwe. Jednak efekty są całkiem przyzwoite, kulki fajnie rozświetlają skórę. Cena 39,90
Ostatnia rzecz do makijażu, to eyeliner Eveline. To był mój pierwszy eyeliner w kałamarzu, jednak jako tester szukałam czegoś innego, trafiłam na Viperę i muszę przyznać, że produkt niesamowicie wydajny. Przy codziennym malowaniu pozostał ze mną przez jakieś 9 miesięcy, jednak nie wytrzymywał zbyt długo na powiece i rozmazywał się, dlatego postanowiłam powrócić do macierzy i dać kolejną szansę temu z Eveline. Tym razem zakupiłam wodoodporny, zobaczmy zatem jak poradzi sobie na sobotnim weselu. Cena 8-9 zł.
Jako, że dodatki stanowią nieodzowny element stroju, ostatnimi czasy zakupiłam 2 wisiorki. Pierwszy, z kolcami kosztował całe 4,50:) drugi, kicia 12 zł.
| płaszcz nn - cena: 79,00 zł |
| buty nn - cena: 39,00 zł |
| bluzka z kołnierzykiem w cekiny nn - cena: 36,00 zł |
| bluzka nn - cena: 34,00 zł |
Udanego tygodnia i do napisania!:)